Ruszamy po przygodę – kierunek Bałkany

To już chyba tradycja, że w okresie wakacyjnym Bartek – prezes GRUPY WOLFF, wraz ze swoim przyjacielem Wojtkiem ruszają na motocyklową wyprawę. Tym razem kierunek Bałkany. Tysiące kilometrów trasy i dziesiątki godzin jazdy by przez kilka dni móc cieszyć się wolnością. Sprawdź krótka relację z przygotowań do wyjazdu.

Jeszcze jedno, poniżej możecie rzucić okiem na maszyny jakimi poruszają się chłopaki. Są to dwie Hondy XR650R. Na takim motorze Jacek Czachor brał udział w słynnym rajdzie Paryż-Dakar – to mobilizuje 🙂

Sprawdź relację z przygotowań

Po pierwsze sprzęt

Każda wyprawa motocyklowa rozpoczyna się od sprzętu. Wszystkie podzespoły motocykli muszą być sprawdzone i niezawodne. Na bałkańskich bezdrożach nawet najmniejsza awaria może przysporzyć olbrzymich kłopotów.

Bagaż nie należy do największych

Gdy maszyny są już sprawdzone i gotowe do jazdy pozostaje się spakować. To zadanie nie należy do najtrudniejszych – w końcu do dyspozycji jest tylko mały żółty plecaczek. Nie ma mowy o stroju na każdą pogodę i ewentualność. Bierzemy jedynie najpotrzebniejsze rzeczy w tym podstawowe narzędzia i dętki. Na pozostałe rzeczy zostaje na prawdę niewiele miejsca.

Zestaw „napraw to sam”

W trasie zawsze może się coś urwać… nie może więc zabraknąć zestawu „napraw to sam”. Wytrzymała taśma oraz opaski zaciskowe pewnie nie raz uratują wyprawę.

Odpalamy…

Wszystko sprawdzone, spakowane i gotowe. Można odpalać maszyny. Przed nami tysiące kilometrów i kilkadziesiąt godzin w siodle. Oby szczęśliwie powrócić do rodzin.

I w drogę

A na koniec rzut oka na bałkański zachód słońca 🙂