Wakacje? My nie zwalniamy tempa

Nadszedł okres wakacyjny, który w naszej branży zazwyczaj oznacza spowolnienia. Przemysł staje się nieco ospały, a inżynierowie mocniej jak o inwestycjach myślą o słonecznej plaży gdzieś nad ciepłym morzem. W tym roku jednak stan ten nie dotyczy GRUPY WOLFF, która nie zwalnia tempa.

Do naszego portfela nieustannie spływają kolejne zlecenia, co z pewnością będzie przyczynkiem do dalszego dynamicznego rozwoju firmy. A przecież już teraz poszukujemy kilkunastu specjalistów z rożnych branż (więcej na temat aktualnych wakatów możecie się dowiedzieć z zakładki KARIERA). Wróćmy jednak do sedna, bo przecież nie o wynikach grupy i planach rozwojowych miał być niniejszy post.

Choć lubimy swoja pracę to nawet nam potrzebny jest czasem odpoczynek. Poza tym ciągły rozwój firmy, a co za tym idzie rosnący zespół wymaga działań, które zapewnią dobrą komunikację oraz utrwalą ciepłe, przyjazne stosunki między jego członkami – w końcu zgrana paczka może więcej. To właśnie te argumenty sprawiły, że w naszych głowach narodził się pomysł wspólnego wyjazdu gdzieś z dala od zgiełku miasta.

Wybór miejsca padł na podkrakowską Bochnię, gdzie specjalnymi autokarami ściągnęło kilkadziesiąt osób z rożnych rejonów Polski. Swoich przedstawicieli miały: Kraków, Piekary Śląskie, Gorzów Wlkp., Ostrowite k. Torunia, czy Poznań.

Wspólnie cieszyliśmy się atrakcjami Centrum Wypoczynkowego Borek, które z pewnością możemy polecić na podobne wyjazdy. W bogatym programie były m.in. zabawy integracyjne, jazda kładami po naprawdę wymagającym terenie, czy wyścigi gokartami. Dla tych odważniejszych, którzy lubią zastrzyk adrenaliny dostępna była ścianka wspinaczkowa i tyrolka gdzie należało skoczyć z wysokości przekraczającej 4 piętro (kolejka tyrolska wg Wikipedii to metoda pokonywania odcinków terenu pozbawionego wystarczającej rzeźby, w szczególności przepaści, wąwozów i studni w jaskiniach za pomocą podpięcia wspinacza w uprzęży do wstępnie napiętej liny nośnej rozpiętej między dwoma stanowiskami położonymi w przybliżeniu na jednakowej bądź różnej wysokości). Jak mówi przysłowie jeden obraz jest warty milion słów dlatego nasze zmagania najlepiej przedstawi galeria zdjęć.